Szukając ochłody w upalne dni, wybrałam się do Stavanger, a potem popłynęłam drakkarem do Yorku. Okazało się bowiem, że w Discovery Tour: Viking Age zrekonstruowano nie tylko Skandynawię z czasów wikingów, ale też Wyspy Brytyjskie z tej samej epoki.
- Discovery Tour – wirtualne muzeum
- Saga o Thorsteinnie i Ealricu
- Masz niebieski ząb?
- Viking Age w Angli i Norwegii
- Od Yorku do Midgardu
- Chcę do Japonii!

Discovery Tour – wirtualne muzeum
Seria Discovery Tour powstała na marginesie cyklu gier pt. Assassins Creed. Każda z jego odsłon rozgrywa się w ściśle określonym miejscu na mapie i w konkretnej epoce historycznej. Kilka lat temu ktoś wpadł na pomysł, by wypatroszyć grę z walki i przemocy, a pozostawić jej bogate w szczegóły historyczne dekoracje jako wirtualne muzeum. W ten sposób udostępniono pieczołowicie zrekonstruowany świat tym, którzy nie chcą się bawić w asasynów. Mówię o nas, wirtualnych turystach, kochających eksplorację i poznawanie odmiennych kultur, a nie ich destrukcję.

Tak oto komercyjna firma Ubisoft spełniła moje marzenia o podróżach w czasie i przestrzeni. Dwie pierwsze części (Starożytny Egipt i Grecja) oferują poza swobodną eksploracją także rozmaite wycieczki tematyczne z przewodnikiem audio lub w ludzkiej postaci. Discovery Tour: Viking Age (zwiastun filmowy) proponuje dla odmiany zwiedzanie w formie gry przygodowej. Podążamy w niej tropem – lub jeśli ktoś woli: wcielamy się w – dwóch bohaterów w trakcie wykonywania przez nich questów.
Saga o Thorsteinnie i Ealricu
W IX wieku, kiedy toczy się akcja, wikingowie skolonizowali już rozległe tereny w różnych zakątkach Europy. Dostępne eksploracji lokacje znajdują się zarówno na półwyspie Skandynawskim, jak i Wyspach Brytyjskich. Gra przygodowa w Discovery Tour: Viking Age zaczyna się w Stavanger, gdzie początkowo mieszka główny bohater Thorsteinn wraz z ukochaną żoną Gunnhildą. Natomiast po drugiej stronie Morza Północnego rozwija się równolegle wątek Ealrica, mnicha z opactwa w Isle of Ely.

Łącząca ich losy fabuła stanowi pretekst do realizowania nadrzędnych celów projektu Discovery Tour: eksploracji i edukacji. Wykonywane zadania, polegające zwykle na odnalezieniu kogoś lub czegoś, mobilizują do eksplorowania otaczającego świata. Na przykład Ealric szuka składników leczniczego naparu, a Thorsteinn musi dostarczyć szkutnikowi odpowiednie materiały do budowy łodzi. Raczej nie był to drakkar, ale jakiś longskip, pewnie snekkar. No bo przecież nie knorr, służący do transportu towarów.
Masz niebieski ząb?
Wiedzę, którą się właśnie popisuję, zdobywa się przez interakcję z napotkanymi po drodze punktami świetlnymi. Żółte światło zapowiada informacje dotyczące kultury materialnej i duchowej eksplorowanego świata. Obejmują prawie wszystko, o co chcielibyśmy zapytać, od obyczajów po wierzenia, od rzemiosła po architekturę. Można się nawet dowiedzieć, dlaczego miesiąc po ślubie jest miodowy albo czyje inicjały tworzą symbol bluetooth i czy ząb naprawdę był niebieski.

Kolorem zielonym oznaczono zakulisowe ciekawostki związane z produkcją Discovery Tour: Viking Age. Tu przeczytamy na przykład o wykorzystanych źródłach historycznych albo o roli fotogrametrii w tworzeniu tekstur detali architektonicznych. Dowiemy się również, czy oryginalne opactwo w Ely przetrwało i dlaczego w jego rekonstrukcji wzorowano się na pewnym francuskim klasztorze.
Viking Age w Anglii i Norwegii
Wybór bohaterów na pewno nie jest przypadkowy. Postać Thorsteinna pozwala poznać wikingów jako zróżnicowaną społeczność, złożoną nie tylko z bezwzględnych piratów i barbarzyńców. To dumny i honorowy mężczyzna, pracowity i uczciwy kupiec, ale też czuły i zakochany we własnej żonie partner. Jego losy pokazują tło wydarzeń historycznych i przyczyny, jakie skłoniły wikingów do wypraw łupieżczych oraz osadniczej ekspansji na zachód.

Historia Ealrica, który staje się zaufanym króla Alfreda, pozwala oglądać wydarzenia z perspektywy Anglosasów. Postać zakonnika ułatwia wprowadzanie informacji dotyczących nie tylko religii, ale też sztuki, medycyny oraz polityki. Alfred Wielki też rozumiał, że wsparcie kleru pomaga utrzymać władzę. Król nie tylko wzmacniał system obrony kraju zagrożonego inwazją, ale też prowadził skuteczną działalność dyplomatyczną. Jej ukoronowaniem było przyjęcie chrztu przez przywódcę wikingów, co zmieniło najeźdźcę w sojusznika.
Od Yorku do Midgardu
W tym miejscu przecinają się ścieżki obu bohaterów Discovery Tour: Viking Age, a dokładnie nastąpi to w Yorku. Dziś to miasto słynące ze wspaniałej gotyckiej katedry, a wówczas nazywało się Yorvik i stanowiło kolonię wikingów. Katedra w obecnym kształcie jeszcze nie istniała, stały tam natomiast fortyfikacje i amfiteatr z czasów rzymskich. Chrześcijańscy królowie Anglii wyślą więc do Jorviku misjonarzy, a Ealric udzieli ślubu jednemu z przyjaciół Thorsteinna.

Część anglosaska zawiera wiele informacji o życiu monastycznym oraz architekturze sakralnej. Wikingowie nie mieli rozbudowanych ośrodków kultu, ale ich wierzenia składają się na barwną mitologię nordycką. Dlatego ostatnie rozdziały historii Thorsteinna rozgrywają się nie w sferze realnej, tylko w mitycznych krainach Asgard i Midgard. Bohater spotka tam Odyna, a nawet wybierze się na przejażdżkę reniferami z Thorem. Jednak by uzyskać przychylność bogini Frei, będzie musiał najpierw… obłaskawić jej koty.
Chcę do Japonii!
Seria Discovery Tour to najlepsze, co mnie spotkało w głównym nurcie gier wideo. Niestety, na Viking Age ta przygoda na razie się kończy. Bardzo liczyłam na wyprawę do Japonii, ale wydana w ubiegłym roku gra AC: Shadows nie zawiera już wersji edukacyjno-krajoznawczej. Wielka szkoda! Strata dla kultury i edukacji, bo projekt zawierał nawet specjalne konspekty lekcji dla nauczycieli. Pozostaje czekać na dzień, gdy trendy się odwrócą, a ludzkość znowu zapragnie zdobywać wiedzę i używać własnej inteligencji. O ile jeszcze będzie ją mieć.




